Start

W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości 19 grudnia odbyło się konferencja prasowa z udziałem posła na Sejm Andrzeja Matusiewicza oraz pełnomocnika PiS w Przemyślu Lucynę Podhalicz. Poseł Matusiewicz przedstawił szczegółowo przebieg zdarzeń w Sejmie i poza Sejmem, które miały miejsce w nocy z 16 na 17 grudnia tego roku. Poseł jako bezpośredni uczestnik zrelacjonował wydarzenia co do minuty, mówił m.in., że larum podnoszone przez opozycję jest nieadekwatne do stanu faktycznego i stanowi kolejną  w wymiarze groźnym próbę destabilizacji parlamentu. Wykluczenie posła Szczerby, który wielokrotnie był już karany dyscyplinarnie za łamanie Regulaminu Sejmu, stało się pretekstem do zerwania przez opozycję obrad. Zdaniem posła Matusiewicza pretekst dla opozycji musiał się znaleźć, nie było ważne, jaki on będzie, mogła być nim każda inna sytuacja. Intencją opozycji było bowiem zerwanie obrad, niedopuszczenie do uchwalenia budżetu na rok 2017, gdyż nieuchwalenie budżetu skutkuje dymisją rządu. Zamówienie na ten dzień ponad 1000 kanapek w barze Sejmu świadczy o planowanym przygotowywaniu się opozycji do okupacji parlamentu. Poseł Matusiewicz przypomniał, że w Sejmie jest akredytowanych ponad 800 dziennikarzy (200 akredytacji stałych, 300 wydawanych na określony czas oraz ok 300 indywidualnych wydawanych w ciągu roku). – Osobiście pamiętam - mówił poseł - że środowisko dziennikarskie na różnych forach uprzednio wielokrotnie podnosiło potrzebę uregulowania i usprawnienia pracy dziennikarzy. –Większość mówiła wręcz „coś z tym trzeba zrobić”. Na zakończenie poseł przekazał dziennikarzom zdjęcia wykonane osobistym telefonem w sali kolumnowej w nocy z 16 na 17 grudnia na potwierdzenie złożonych wcześniej słów. Na zdjęciach tych widać również niktórych posłów z PO z Podkarpacia.

Co do kworum i przeniesienia obrad, poseł Matusiewicz zdecydowanie stwierdził, że wszystko zostało oparte na przepisach prawa. Z uwagi na uniemożliwienie marszałkowi Sejmu możliwości prowadzenia posiedzenia (okupacja mównicy dla posłów, zablokowanie marszałkowi i asystentom możliwości dojścia do foteli na prezydium), zostało ono przeniesione do sali kolumnowej. To że niektórzy posłowie opozycji nie uczestniczyli w uchwalaniu budżetu, a ci którzy przebywali w sali kolumnowej nie zadawali pytań i nie składali wniosków formalnych, było ich wewnętrznym wyborem.

W dalszej części konferencji Lucyna Podhalicz poinformowała dziennikarzy o tym, że w grudniu z inicjatywy marszałka Kuchcińskiego odbyło się w Warszawie spotkanie samorządowców z przedstawicielami rządu RP, głównie pochodzącymi z Podkarpacia. Rozmowy dotyczyły m.in. przygotowywanego obecnie przez rząd PiS rozwiązania, aby miasta o statusie takim jak Przemyśl, mogły otrzymać dodatkowe środki na inwestycje. Rzecz w tym, że ustalenia zawarte jeszcze pomiędzy rządem PO a Komisją Europejską wykluczają czy też czynią bardzo trudnym zmianę już wprowadzonych w życie regionalnych programów operacyjnych. Programy te opracowane przez poprzedni rząd wspierają duże miasta – metropolie. Stąd też rząd Prawa i Sprawiedliwości w myśl zasady zrównoważonego rozwoju zamierza przeznaczyć dodatkowe środki na takie miasta jak nasze. 

 

 

Tekst i zdjęcia A. Malicki.